deviant art





Login
Join deviantART for FREE Take the Tour Lost Password?
Deviant Login
Shop
 Join deviantART for FREE Take the Tour
[x]

More from ~DB-FS

Featured in Groups:

Details

April 2, 2011
5.6 KB
Link
Thumb

Statistics

Comments: 0
Favourites: 0
Views: 133 (0 today)
Downloads: 4 (0 today)
[x]

17- Legenda o Saiyanach

by ~DB-FS

Dziwne wydarzenia towarzyszące walce Shizu z Goku były dokładnie analizowane przez jedynego człowieka, który mógł znaleźć racjonalne wyjaśnienie całej sytuacji.  Był nim oczywiście Surejin. Doskonale zdawał sobie sprawę z mających właśnie miejsce wydarzeń. Wiedział, że świadomość wojownika będącego jedyną nadzieją na przywrócenie pokoju jego rodzimej planecie była zagrożona. Nie wyzwalało to jednak w nim choćby odrobiny paniki. Od początku brał taki obrót wydarzeń pod uwagę. Nie bez przyczyny czynił z misji Goku pełną zemsty krucjatę przeciwko tyranii, nie bez przyczyny nakazał brutalnie pokonywać przeciwników. Próba przejęcia kontroli nad ziemskim wojownikiem przez Vunrona była dla niego doskonałą okazją do lepszego poznania Goku. Znając mechanizm z jakim przebiegał proces, mógł wyodrębnić w nim rzeczy charakterystyczne tylko i wyłącznie dla Saiyajina, co pozwoliłoby na lepsze wykorzystanie Okilitu, a tym samym jeszcze większe rozwinięcie możliwości podwładnego.
W pewnym momencie jego oblicze zostało rozświetlone przez nową myśl. W pośpiechu zaczął wertować stare księgi. Gdy znalazł interesujący go fragment, ożywienie na jego twarzy zmieniło się w fascynację przemieszaną strachem. Wyglądał jakby oczekiwał radosnych wydarzeń, poprzedzonych długą serią bólu i cierpienia. Od tej pory działał niczym znawca Apokalipsy, widzący w otaczającym go świecie dowody na rychłe nadejście czasów ostatecznych. Niczym zwolennik torii spiskowych fanatycznie poszukujący masońskiej symboliki we wszystkim co go otacza. Niczym detektyw, który znajdzie poszlakę przełamującą impas w śledztwie. W gwałtownym przypływie energii wyruszył w nieznanym nikomu kierunku.
W czasie gdy Goku walczył o swoją własną duszę, jego synowie pochłonięci byli rozmową z trenerem.
-Słuchajcie ćwoki! Kaioshin nie fatygowałby mnie waszym treningiem bez kozery- z pewnością to jakaś grubsza sprawa. Musicie więc... a w zasadzie musimy: jak najszybciej osiągnąć SSJ2.- powiedział Kuura wskazując głową na Gotena i Trunksa. Bystrzejsze oko dostrzegłoby delikatny rumieniec towarzyszący wypowiadaniu przez niego słowa „musimy".
-Z wami pogadam inaczej!- rzekł do Gohana i Uuba.
-Tylko SSJ2?- odparli zniechęceni Saiyanie.
-Nie podoba wam się coś! Zaraz, zaraz. Co macie na myśli mówiąc „tylko"?- pytał zmieszany szkoleniowiec.
-W gruncie rzeczy, jesteśmy ci winni kilku wyjaśnień.- wtrącił się Son Gohan. Opowiedział całą historię, jaka miała miejsce od dnia, w którym na Ziemię przyleciał Raditz do pokonania Omega Shenrona przez Goku, kładąc przy tym szczególny nacisk na osiągane przez bohaterów poziomy SSJ. Kuura słuchał całej historii z takim zaciekawieniem, jakby była ona pierwszej klasy kryminałem. Wielkie wrażenie zrobiła na nim informacja o innych Saiyanach zdolnych do przemian SSJ3, a nawet 4. Nabierał tym samym coraz większego przekonania o nadejściu w niezbyt odległym czasie wielkich wydarzeń, które miały zadecydować o przyszłości wszechświata. Nic w tym z resztą nie było dziwnego. Uwolnienie Rou Kaioshina z Miecza Z, istnienie wielu Super Saiyan, szansa na opuszczenie Hort i powrót na Planetę Bogów. Wszystkie elementy współgrały z sobą, nadając całej sytuacji niespotykany dotąd przez Kuurę wymiar. Stanowiło to dla niego ogromny zastrzyk motywacji do osiągnięcia kolosalnej siły.
Obserwując reakcje swojego słuchacza, Gohan również doszedł do pewnych wniosków. Biorąc pod uwagę siłę swojego przełożonego na poziomie SSJ, dostawał dreszczy na samą myśl o mocy jego SSJ3, nie wspominając o ewentualnym osiągnięciu stadium 4. Skoro Rou Kaioshin posuwał się do takich kroków...
Poruszający się z ogromną prędkością Surejin rozmyślał o zaistniałej sytuacji. Jego rozważania były tak samo chaotyczne jak ruch wzbudzonych przez niego ziarenek piasku.
-A więc jesteś Saiyaninem. Na dodatek masz kryształowe serce i ogromną siłę. Zabawne, że nad twoim rodem ciąży klątwa, a ty sam jesteś za pewne największym błogosławieństwem wszystkich żyjących istot. O ile oczywiście przepowiednia jest prawdziwa. A tymczasem wytrzymaj, nie daj się. Wystarczy, że pokonałeś Dark Force. Vunron sam w sobie jest słaby, miał po prostu dobrą obstawę. Zostaw go mi.
O jakiej przepowiedni rozmyśla Surejin? Czy Goku zachowa kontrolę nad swoim umysłem? Czy starzec naprawdę ma zamiar pokonać tyrana z Ki-terry? Jakie są granice mocy Goku, Kuury i Vegety? Przekonacie się, jeśli powrócę do regularności pisania. :D
No comments have been added yet.

:icon:
Add a Comment: